A A A
  • Autor: Paweł Krygier / kolarski.pl
    Autor: Paweł Krygier / kolarski.pl
  • Autor: Paweł Krygier / kolarski.pl
    Autor: Paweł Krygier / kolarski.pl



Rozpoczęcie sezonu szosowego - Sobótka 28.03.2010

W dniu 28.03.2010 startowaliśmy w otwarciu sezonu szosowego w Sobótce. Były to wyścigi rozgrywane w poszczególnych kategoriach na rundzie o średniej klasie trudności. Jednym z trudniejszych elementów był podjazd o łącznej długości ok. 4km. Oraz odkryty teren gdzie szosa wiodła przez pola uprawne a my wystawieni byliśmy na podmuchy silnego wiatru. Trener traktował ten start jako wyścig szkoleniowy i postawił przed nami zadanie ukończenia go w grupie. W pełni zrealizował go jedynie Rafał Suszko. Za wykonanie zadania należy uznać wynik: Roberta Pietrzaka, Katarzyny Kirpszy, Izabeli Dębko i Izabeli Kłosowskiej oraz najmłodszego w stawce naszych zawodników Jana Kondrata.


O swoim starcie w wyścigu opowiadają:

* Kasia Kirpsza:
„ byłam z siebie bardzo zadowolona, ponieważ do 3 rundy jechałam w grupie z seniorkami, gdy nagle po zakręcie najechałam na leżący na asfalcie duży kamień o ostrych krawędziach, którego nie zdołałam ominąć. Po 50 m wiedziałam, że to defekt. Pomocy technicznej udzielił mi wóz neutralny. Po zmianie koła miałam dużą stratę do grupy. Na zderzaku samochodu zostałam doprowadzona do końca kolumny i tu dopadł mnie kryzys sił, grupa zawodniczek i kolumna samochodów odjechały. Metę przekroczyłam sama z 2 minutową stratą do grupy. Ostatecznie uplasowałam się na 16 pozycji.”

* Rafał Suszko:
„stanąłem obok ok.100-kilkunastu zawodników z całej Polski – czołówka szosowców. Od startu nikt się nie oszczędzał i już na pierwszej rudzie powstała ucieczka, która z powodzeniem dojechała do mety. Poza walką z dystansem od 2 rudny walczyliśmy z anomaliami pogodowymi: deszcz i grad. Na 3 rundzie stwierdziłem, ze w grupie z klubu zostałem tylko ja. Do końca wyścigu w skutek stałego zimna musiałem myśleć o rozłożeniu sił, tak aby wystarczyło mi ich do końca. Na metę wjechałem w środku grupy.”

*Robert Pietrzak:
„wyścig rozpoczął się dość spokojnie. Na początku utrzymywałem się w głównej grupie. Po 2 rundzie w trudnych warunkach pogodowych peleton zaczął się rwać, doszło do paru upadków. Trudno było zespawać porozrywany rant pojedynczych kolarzy, jednak udało mi się utrzymać w grupie. Ok. 3 okrążenia tempo spadło co spowodowało uśpienie mojej czujności. Zacząłem jeść i w tym momencie spostrzegłem, że grupa w której jadę ma stratę. Próbowałem ją odrobić lecz bez skutku. Wiedziałem, że w tym momencie zawody się dla mnie skończyły. Niestety przejechałem tylko 5 rund.”
Z grupy 140 seniorów wyścig ukończyło tylko 40.

Zdaniem trenera:
„start naszej grupy wypadł pomyślnie, ponieważ żaden ze startujących zawodników nie upadł, nie brał udziału w kraksie, nie odniósł obrażeń, co na początku sezonu jest bardzo istotne. Wszyscy pokazali chęć walki, i dojechali tyle na ile pozwolili im sędziowie. Dalsze treningi prowadzić będziemy na konsultacji szkoleniowej w Piechowicach.”